środa, 28 marca 2018

Lekcja filmowa - 2 LPW "Rodzina człowiecza"

Dzisiaj, tj. 22.03.2018 r. w klasie 2 LPW odbyła się lekcja filmowa - "Rodzina człowiecza"


Lekcja filmowa w klasie 2 LPW - "Rodzina człowiecza"


    Dnia 22.03.2018 roku w klasie 2 LPW odbyła się lekcja filmowa.


Rodzina człowiecza (1966)

Dokument inspirowany ideą słynnej wystawy fotografii ''Family of Man". Reżyser w filmie przedstawia jeden dzień z życia chłopskiej rodziny, która mieszka na Pojezierzu Augustowskim. Cały film trwa około 25 min. Otrzymał nagrodę w 1966 r. „Lion of San Marco – Grand Prize” w ramach Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji.


Reżyser :Władysław Ślesicki                                           Zdjęcia : Bronisław Baraniecki                             Montaż : Krystyna Rutkowska     Produkcja : Jerzy Dorożyński        Dźwięk : Andrzej Bohdanowicz   


 Ten pasjonujący film należy do najwybitniejszych dzieł polskiej kinematografii. Jego wielkość idzie w parze z prostotą opowiadania. Ślesicki opisuje codzienną egzystencję chłopskiej rodziny żyjącej w harmonii z otaczającą przyrodą. Z dala od zgiełku wielkomiejskiego świata toczy się życie wytyczane powtarzalnym rytmem codziennych zdarzeń. Każda czynność jest tu równie ważna i wykonywana w skupieniu - poranne wyprowadzanie krów na pastwisko, karmienie kur, obieranie jajka na twardo przez rybaka, który w łodzi cierpliwie czeka aż poruszy się na wodzie spławik jego wędki. Materialne ślady historii stały się częścią panującego tu porządku – ruiny bunkrów zdają się być skalnymi obramowaniami pól, a żołnierski hełm służy gospodyni do nabierania ziarna dla kurcząt. Niewiele pada w tym filmie słów. Każdy kadr filmowy zdaje się być puszczonym w ruch obrazem uchwyconym przez mistrza fotografii dokumentalnej. Nic dziwnego – skoro jak już wspomniałem tytuł filmu nawiązuje do najsłynniejszej wystawy w dziejach fotografii - "The Family of Man" Edwarda Steichena, z której dwa zdjęcia pokazane zostały w czołówce filmu. Bohaterami tej ponadczasowej przypowieści o rodzinie ludzkiej żyjącej w harmonii ze światem natury są państwo Książkowscy z miejscowości Płaska w Puszczy Augustowskiej. Reżyser poznał rodzinę kilka lat przed przystąpieniem do realizacji filmu. O samym filmie mówił w jednym z wywiadów: ""Rodzina człowiecza", jeśli przyjrzymy się jej uważniej, nie jest obrazem szczęśliwego bytowania. Nie ma tu miejsca na czułość, sentymenty, pieszczoty. Czas wypełniony pracą, ciągłe obcowanie z przyrodą, wyczuwalne piętno jej praw, narzuciły tym ludziom surowość uczuć i obyczajów.


Michał Ł., klasa 2 LW


środa, 21 marca 2018

Dzień Otwarty Szkoły - sala filmowa



Dzisiaj, tj. 21.03.2018 r. w Dzień Wiosny w naszej szkole zorganizowano Dzień Otwarty Szkoły. Delegaci klasy 1 LPW przygotowali na tę okoliczność salę filmową. Prezentowano eksponaty filmowo-fotograficzne, prace uczniów, plakaty na temat Filmoteki Szkolnej. Akcja! oraz wyświetlano filmy z pakietu Filmoteki Szkolnej. 















Nagrody dla Oli od Filmoteki Szkolnej



15.03.2018 r. Aleksandra Kulawczuk - laureatka internautów w konkursie "Nakręć się!" otrzymała nagrody od Filmoteki Szkolnej. Serdecznie dziękujemy!!! 


Lekcja filmowa - kl. 1 LPW "Makbet"



19.03.2018 r. w klasie 1 LPW odbyła się lekcja filmowa z "Makbetem" w reżyserii Orsona Wellesa (1948)


Lekcja filmowa w klasie 1 LPW - "Makbet"


    ...




piątek, 16 marca 2018

Lekcja filmowa w 3 TZ - "Schody"



Dzisiaj, tj. 16.03.2018 r. w klasie 3 TZ odbyła się lekcja filmowa - "Schody"


Lekcja filmowa w klasie 3 TZ - "Schody"


    Dnia 16.03.2018 roku w klasie 3TZ odbyła się lekcja filmowa. Skupiliśmy się na krótkometrażowym filmie „Schody” Stefana Schabenbecka. Reżyser przedstawił postać, którą może być każdy człowiek - everyman. Początkowo idzie ona przed siebie, jednak zauważając tytułowy napis na ziemi, zawraca i zaczyna mu się przyglądać z zaciekawieniem. Obojętna nie pozostaje mu również strzałka wyznaczająca kierunek prawy. Bez wahania zaczyna podążać w wyznaczonym kierunku. Po przejściu kilku kroków zaczynają pojawiać się pierwsze schody. Początkowo są to pojedyncze, łagodne stopnie. Kiedy postać wchodzi na pierwszy z nich - potyka się, ale szybko łapie równowagę i idzie dalej. Zaczyna pojawiać się coraz więcej schodów, jednak postać nieprzerwanie idzie przed siebie, nie zatrzymuje się, ani nie cofa. W pewnym momencie stają się one coraz bardziej strome - są labiryntem różnych dróg połączonych ze sobą stopniami. Postać zaczyna męczyć się tą monotonną wspinaczką i idzie coraz wolniej i niepewniej. Mimo wszystko nie przerywa swojej wędrówki na wyczekiwany szczyt. Pod koniec swojej drogi zaczyna coraz częściej upadać, ale mimo to za każdym razem podnosi się i walczy dalej. Po wielu staraniach dociera do końca obranego przez siebie celu, gdzie staje się jednym ze stopni schodów. Wszystkim poczynaniom bohatera towarzyszy zmieniająca się wraz z obrazem - muzyka, która razem z montażem buduje napięcie wśród widzów.
     Podczas oglądania filmu towarzyszyły nam różne emocje: ciekawość, monotonia czy nawet podziw. Szczególną uwagę zwróciliśmy na symbolikę. Tytułowe schody przedstawiają kolejne etapy ludzkiego życia. Bezproblemowe wchodzenie po schodach symbolizuje dzieciństwo, w którym wszyscy starają nam się pomóc - rodzice, dziadkowie czy nauczyciele. Kiedy pojawiają się problemy, czyli schody, zaczyna nam być trudniej w życiu. Występują chwile zwątpienia, czy warto zmierzać do wyznaczonego sobie celu. Receptą na szczęście jest to, aby się nie poddawać, bo tylko dzięki temu możemy osiągnąć wszystko. Stawanie przed schodami to próba podjęcia najlepszej decyzji, która może zaważyć na naszym życiu. Moment, w którym postać zmienia się w ostatni schodek to symbol śmierci, ostatecznego etapu życia każdego człowieka. Film ten jest więc metaforą ludzkiego losu.
Zauważyliśmy, że podobny motyw wykorzystany został w filmie „Katedra” Tomasza Bagińskiego, jak również w mitologii - a dokładnie w micie o Syzyfie. „Prces” F. Kafki to nawiązanie do everymana. 

Joanna G., 3TZ





Lekcja filmowa w kl. 1 LPW - "Schody"




Dzisiaj, tj. 16.03.2018 r. w klasie 1 LPW odbyła się lekcja filmowa - "Schody"


Lekcja filmowa w klasie 1 LPW - "Schody"



Dnia  16.03.2018 na lekcji rozmawialiśmy o filmie krótkometrażowym pt. „Schody” w reżyserii  Stefana Schabenbeck’a.  Film został wyprodukowany w 1968 roku przez Stefana Schabenbecka -  absolwenta  wydziału operatorskiego PWSFTviT.Film jest krótką, trwającą nieco ponad 7 minut animacją. Już na samym początku animacji widzimy szarą postać, nie ma ona twarzy, żadnych charakterystycznych cech. Nie jesteśmy więc w stanie określić, czy jest to kobieta, czy mężczyzna. Nie wiadomo też nic o wieku postaci. Może to być każdy - everyman.Postać zaczyna wchodzić po schodach, towarzyszy temu spokojna muzyka, a schody same w sobie wydają się być łatwe do pokonania - proste, nie są strome ani kręte, tylko pojedyncze stopnie, po których postać wchodzi dość szybko, bez żadnych problemów.W pewnym momencie wędrówki postaci pojawia się więcej schodów, bohater staje przed wyborem, które z nich wybrać, które okażą się najlepsze. Wybory sprawiają postaci widoczną trudność, bowiem zaczyna się zatrzymywać i rozglądać. Im postać jest dalej, tym więcej schodów pojawia się wokół niej, postać jest wyraźnie niepewna, coraz częściej zaczyna się zatrzymywać i rozglądać. Wyraźnie szuka schodów, które okażą się być dla niej najlepszymi. Dalsza wędrówka przynosi coraz więcej problemów, postać zaczyna się gubić, coraz częściej musi schodzić i wybierać inną ścieżkę. Całość wydaje się być jakby jednym wielkim labiryntem pełnym schodów. Im dalej postać zachodzi, tym schody zaczynają robić się dla niej coraz trudniejsze –strome, wyższe, bardziej kręte. Postaci sprawia to trudność, zaczyna iść wolniej, lekko się garbi. Zmienia się również muzyka, bowiem im everyman jest wyżej, tym bardziej muzyka robi się „groźna”, trzymająca w napięciu. Wybór schodów robi się trudniejszy, jest ich już bardzo dużo, a postać robi się wyraźnie zmęczona.  Zaczyna się przewracać, z każdym upadkiem coraz trudniej mu wstać. Gdy napotyka na swej drodze najwyższe schody, upada coraz częściej, zdarza się też, że spada o kilka stopni i mozolnie wchodzi wyżej. Ostatnie stopnie sprawiają postaci największą trudność – czołga się po nich, nie ma już siły iść. Gdy znajduje się na szczycie, kładzie się i po prostu zamienia w jeden ze stopni schodów. Mamy okazję wtedy zobaczyć jak wiele schodów otaczało postać, były one rozmaite – większe, mniejsze, kręte i proste.Po obejrzeniu zadaliśmy sobie pytanie, jakie emocje towarzyszyły nam przy oglądaniu. Większość uczniów zgodnie stwierdziła, że działanie postaci było bardzo monotonne, nudne i okazało się bezsensowne. Klasa była także zdziwiona zakończeniem filmu, ponieważ nikt nie spodziewał się, że postać na końcu po prostu zamieni się w schodek; koledzy oczekiwali innego zakończenia. Jedna koleżanka stwierdziła, że zakończenie okazało się przewidywalne. Niektórym kolegom towarzyszyły również żal i współczucie postaci, szkoda im było, że postać upadała, męczyła się i mimo trudów włożonych w wspinaczkę, po prostu zmieniła się w jeden z wielu schodków.Odnaleźliśmy też duże podobieństwo do filmu „Katedra” Tomasza Bagińskiego, a także „Syzyfowych prac”, „Mitologii” J. Parandowskiego. Moim zdaniem film jest alegorią ludzkiego życia. Pokazuje trudność wyborów, dążenie do celu, realizację marzeń. Każde schody, każdy pojedynczy ich stopień to jakiś problem, z którym musimy się zmierzyć. Początkowo tych problemów nie ma wiele, są łatwe do pokonania. Z wiekiem przybywa nam ich więcej, są trudniejsze, zaczynamy „upadać”, lecz podnosimy się. Zdarza się, że musimy zrezygnować, i wybrać inne „schody”. To, że everyman zamienia się w schodek, jest to dla mnie potwierdzeniem, że idziemy utartymi szlakami – ktoś przed nami, oraz ktoś będzie po nas. Każdy dąży do realizacji swoich celów. Nigdy nie mamy też gwarancji sukcesu, i mimo tego, że angażujemy się, to nasze działania mogą okazać się nieefektywne, nie zawsze dochodzimy do celu, nawet, gdy długo do niego dążymy.Animacja Schabenbecka jest dość prosta, nieskomplikowana, przedstawia nam w zasadzie tylko wchodzenie po schodach. Mimo to film porusza, wzbudza w nas emocje, zmusza do refleksji. Cała produkcja ma klimat dzięki temu, że film jest czarnobiały, a muzyka z minuty na minutę coraz bardziej trzyma nas w napięciu. Moim zdaniem, warto poświęcić 7 minut i obejrzeć tę świetną produkcję, jest ona doskonałym przykładem teksu kultury, do którego można odwołać się przy wielu tematach maturalnych.



Angelika. S, klasa 1 LW




czwartek, 15 marca 2018

Lekcja filmowa w kl. 3 TARM - "Ferdydurke" J. Skolimowskiego


Dzisiaj, tj. 15.03.2018 r. w klasie 3 TARM odbyła się lekcja filmowa z adaptacją "Ferdydurke" Jerzego Skolimowskiego (1991). 


Lekcja filmowa w klasie 3 TARM - "Ferdydurke" Jerzego Skolimowskiego


Dnia 15.03.2018 r. w naszej klasie (3 TARM) odbyła się lekcja filmowa poświęcona adaptacji ,,Ferdydurke’’ w reżyserii Jerzego Skolimowskiego. Skupiliśmy się na fragmencie dotyczącym powrotu głównego bohatera – Józia do szkoły. Dyskutowaliśmy na temat podobieństw i różnic występujących w książce Witolda Gombrowicza oraz w adaptacji filmowej.

Witold Gombrowicz w ,,Ferdydurke’’ opisał lekcję języka polskiego w sposób groteskowy. Nauczyciel prowadzący lekcję jest lekceważony przez uczniów. Tylko jeden uczeń – Syfon jest przygotowany do zajęć.W adaptacji filmowej każdy z nas zauważył kilka scen, które nie występują w książce. Jedną ze scen jest to, iż w filmie uczniowie zgłaszają swoje zwolnienia z zajęć na lekcji wychowania fizycznego, natomiast w książce scena ta jest ukazana na lekcji języka polskiego, prowadzonej przez nauczyciela Bladaczkę.W książce przedstawiona jest lekcja łaciny. Uczniowie boją się starszego nauczyciela, zaczynającego zajęcia od sprawdzenia zadania domowego, którego nikt nie wykonał. Scena dotycząca tej lekcji nie występuje w filmie.Uczniowie są podzieleni na dwie grupy. W filmie zauważyliśmy to podczas wybierania drużyn na zajęciach sportowych. Przywódcą licznej grupy wulgarnych chłopców jest Miętus (Miętalski). Z kolei przedstawicielem grzecznych chłopiąt jest szkolny prymus Syfon (Pylaszczkiewicz). Walka na miny, zarówno w filmie jak i w książce jest ukazana w ten sam sposób. Superarbitrem był Józio, a przeciwnicy mieli swoich sekundantów. W geście zwycięstwa Syfon unosi rękę. W wyniku porażki Miętus wdaje się w bójkę z przeciwnikiem, ,,uświadamia go przez uszy’’. Mina w tym przypadku jest rodzajem maski, jaką człowiek przybiera, chcąc wywrzeć wrażenie na innych. Określona mina zawsze wywołuje reakcję.Pojedynek na miny staje się metaforą międzyludzkich relacji opierających się na wzajemnym narzucaniu sobie różnych zachowań i postaw. Jest metodą wywierania wpływu na innych, a także  siłą, której się ulega. Film polsko-francusko-brytyjski z 1991 Jerzego Skolimowskiego, zrealizowany na podstawie powieści ,,Ferdydurke’’ (1937) Witolda Gombrowicza różni się od książki, ale z pewnością jest warty naszej uwagi. 

Katarzyna K. klasa 3 TA